wtorek, 12 kwietnia 2011

Tynki gipsowe ... kilka podstawowych informacji

Autorem artykułu jest Robercik72



Coraz  częściej tynki gipsowe wypierają tradycyjne, czyli cementowo-wapienne.  Jakie są główne powody takiego stanu rzeczy ? ... często są od nich  tańsze, kładzie się je o wiele szybciej i według specjalistów są przyjazne m.in. dla alergików.

Tynki gipsowe, stosowane powszechnie do wykańczania powierzchni ścian i sufitów wewnątrz pomieszczeń mieszkalnych, stanowią dużą grupę wyrobów różniących się właściwościami użytkowymi i przeznaczeniem. Dobór odpowiedniego produktu powinien zatem uwzględniać charakter prowadzonych prac wykończeniowych i przeznaczenie tynkowanych pomieszczeń.

Obecnie funkcjonuje tak wiele odmian tynków gipsowych, że trudno jest dokonać jednoznacznego ich podziału. Najczęściej dzieli się je w zależności od:

1) sposobu nakładania:

- ręczne – nakładane ręcznie,

- mechaniczne – nakładane sposobem zmechanizowanym, za pomocą odpowiednich agregatów tynkarskich;

2) grubości warstwy tynku:

- zwykłe – o grubości warstwy powyżej 6 mm,

- cienkowarstwowe (gładzie) – o grubości warstwy do 6 mm;

3) rodzaju wypełniacza:

- zwykłe,

- lekkie – zawierające kruszywa lekkie (o gęstości nasypowej poniżej 800 kg/m3);

4) przeznaczenia:

- zwykłe,

- specjalne – wykazujące właściwości specjalne, wśród których mamy:

         – tynk o zwiększonej twardości powierzchni (B7),
          – tynk (zaprawa) z włóknami (C1),
          – tynk do izolacji akustycznej (C3),
          – tynk do izolacji cieplnej (C4),
          – tynk ogniochronny (C5);

Do tynków gipsowych zalicza się również tynki gipsowo-wapienne oraz anhydrytowe, które mają podobne własności i zastosowanie.

Tynki gipsowe należą obecnie do najczęściej wykonywanych wypraw ścian i sufitów. O ich popularności zdecydowała przede wszystkim łatwość nakładania, krótki czas wysychania i możliwość uzyskania całkowicie równej, gładkiej powierzchni. To niewątpliwe zalety jednak nie da się ukryć, że w porównaniu z tynkami tradycyjnymi mają niższą odporność na długotrwałe zawilgocenie oraz uszkodzenia mechaniczne. Przyjrzyjmy się zatem kilku podstawowym zaletom i wadom tych tynków.

Zalety tynków gipsowych:

- są łatwe do układania i nanosi się je szybko (tylko jedną warstwą) dzięki czemu w ciągu jednego dnia można wykonać nawet 150 m2 powierzchni;

- w większości przypadków nie jest już konieczne wykańczanie ścian gładzią, gdyż ich powierzchnia sama w sobie jest bardzo gładka (ale to zależy oczywiście od własnych preferencji inwestora);

- nie hamują przepływu pary wodnej przez ściany;

- są uważane za zdrowe, gdyż potrafią regulować poziom wilgotności pomieszczeń, poprawiając tym samym mikroklimat we wnętrzach;

- mają dobrą izolacyjność termiczną (tzw. współczynnik przewodzenia ciepła jest bardzo niski gdyż dochodzi do 0,25 W/(m.K), a wiadomo że im niższy jest ten współczynnik, tym korzystniejszy;

- po wyschnięciu są białe, zatem jeśli będziemy malować ściany jasną farbą, jej zużycie będzie przez to nieco mniejsze;

- chronią przed rozprzestrzenianiem się ognia ponieważ 2-centymetrowa warstwa tynku wytrzyma działanie ognia przez mniej więcej 20 minut; nadają się do dekoracyjnego fakturowania.

Wady tynków gipsowych:

- tynki te są mniej wytrzymałe pod względem mechanicznym od tynków, których głównym spoiwem jest cement;

- nie są odporne na wodę i stałe zawilgocenie, dlatego gdy poziom wilgotności powietrza przekroczy 80%, gips zaczyna tracić swoją wytrzymałość;

- nie uszczelniają ścian tak jak inne rodzaje tynków,

- stal niezabezpieczona antykorozyjnie w zetknięciu z gipsem zaczyna rdzewieć.


Gotowe tynkarskie mieszanki gipsowe są plastyczne, łatwe w obróbce, odznaczają się dobrą przyczepnością do podłoża. Uzyskiwane dzięki nim jednowarstwowe tynki mają równe, gładkie i dość twarde powierzchnie - stanowiące doskonałe podłoże pod farby, tapety czy okładziny ceramiczne.

Kolejne ważne zagadnienie to "gdzie można układać takie tynki i kiedy tak naprawdę zacząć?".

Tynki gipsowe można układać wyłącznie wewnątrz domu. Nadają się one na wszystkie podłoża, pod warunkiem że mają one wystarczającą nośność.
Zapewne wielu z nas zadaje sobie pytanie, czy zatem tynk gipsowy może być układany również w łazience. Tak, o ile wilgotność powietrza nie będzie tam przekraczała 70% i nie będzie się utrzymywać ciągle. Tynk gipsowy chłonie wilgoć, ale też szybko ją oddaje, gdy powietrze staje się bardziej suche. Działa więc jak bufor. Tynki gipsowe nie powinny być natomiast stosowane w miejscach, gdzie będą nieustannie narażone na uszkodzenia mechaniczne – w garażach, warsztatach itp. Tu lepiej sięgnąć po mniej atrakcyjny wizualnie, ale trwalszy tynk cementowo - wapienny.

Najkorzystniejszym okresem do tynkowania jest okres od wiosny do jesieni. Ważne jest to aby prace rozpocząć dopiero po 3-4 miesiącach od zakończenia budowy domu. Ściany muszą osiąść i ustabilizować się. Szczególny przypadek stanowią podłoża z betonu, które nie powinny być wykańczane tynkiem gipsowym, jeżeli od ich wykonania nie minęły minimum 2 miesiące. Oczywiste jest, że firmę tynkarską powinniśmy wzywać dopiero wtedy, gdy zakończone są wstępne prace instalacyjne – rozprowadzono przewody i zrobiono przyłącza. Dobrze aby były już wstawione drzwi zewnętrzne, okna oraz ościeżnice drzwi wewnętrznych (wyjątek stanowią dość często spotykane obecnie ościeżnice z MDF, które można wstawić po wytynkowaniu ścian, a osadzenie i końcową obróbkę ościeżnic wykonać na końcu. Duża wilgotność w pomieszczeniu podczas schnięcia tynku może spowodować "puchnięcie" takich ościeżnic i ich uszkodzenie). W okresie wiosennym i jesiennym w tynkowanych wnętrzach powinno już działać ogrzewanie.

---
   
Robercik72

http://mojwymarzonydomek.blogspot.com/


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 10 kwietnia 2011

Pralka

Obecnie na rynku znajduje się niezliczona liczba modeli pralek. Wybór właściwej nie jest łatwy ale możliwy do wykonania jeżeli będziemy posiadali kilka podstawowych informacji o takiej "maszynie piorącej". Postaram się przybliżyć kilka przydatnych cech, które powinna posiadać pralka.


Decydując się na pełnogabarytową pralkę ładowaną od frontu musicie od razu założyć że będzie miała szerokość 60 cm. Ten wymiar jest raczej stały - raczej ponieważ mogą wystąpić drobne odstępstwa (+/- 0.5cm) ale są rzadkie. Z wysokością też nie powalczymy ok.85cm. decydować możemy o głębokości. Tu wymiary wahają się w przedziale 30-60cm. Najbardziej popularne to 33, 40, 45, 55 i 60cm. Pamiętajmy jednak, że wymiary zewnętrzne podawane na sprzęcie obejmują wielkość "blatu" pralki, a nie liczą już np wypukłego okna załadunkowego czy węży odprowadzających i doprowadzających wodę z tyłu. Odstępstwem od reguły tych wymiarów są praleczki niepełno wymiarowe (ok. 60cm wysokie, 45 szerokie i 40 głębokie). Jest ich jednak niewiele i raczej o nie pytajcie bo nie zawsze są wyeksponowane.


Łatwiejsza sytuacja jest z pralką z górnym załadunkiem. Tu wymiary są w zasadzie stałe. Szerokość to 45cm, głębokość 60cm oraz wysokość między 80-85cm (panel sterujący). Podobnie tutaj często nie wlicza się do wymiarów tylnych węży do wody.


Zwracajcie także uwagę na wielkość okna do załadunku. Zdecydowanie największe mają pralki ładowane od frontu, a ich rozmiar sięga tu nawet 35-40cm średnicy. O wiele łatwiej wtedy wyprać duży koc, prześcieradło czy skafander.


Mamy już gabaryty, teraz czas na zużycia wody i prądu. Są one przedstawione w postaci klas. Najlepsze parametry to klasa A im bardzie w dół alfabetu tym gorzej. Obecnie pralki są opisywane w następujący sposób A,A,A. Jest to tak zwana potrójna A-klasa. Pierwsze A to zużycie wody, drugie prądu, trzecie to efektywność wirowania. Nas interesuje w zasadzie tylko zużycie wody. Dlaczego? Proste. Różnice między różnymi modelami pralek jeżeli chodzi o prąd są tak niewielkie, że nie ma czym się martwić. Najczęściej jest to przedział 0.9-1.15 kWh (kilowatogodziny). Tak więc jeśli jedna pralka zużywa o 0,05kWh na cykl mniej, to za oszczędzimy jakiś 1 grosz. Efektywność wirowania ma proste przełożenie. Określa jak suche wyjdzie nasze pranie, czyli im wyższe obroty wirowania tym suchsze pranie. Tylko nie patrzcie tu na maksymalne wartości bo niewiele naszych ubrań będzie dobrze wyglądało po wirowaniu w np 1200 obrotów. Dla porównania, nasze "babcine" pralki miały po 400-500 obrotów i żyliśmy z tym. A czy suszymy potem przez 30 minut czy 45, to chyba już nie tak ważne. Najistotniejsze jest zużycie wody, bo to jej pralka może nam najwięcej oszczędzić. W tym parametrze znajdziecie również klasę A+, a ostatnio nawet A++. Nie opiszę jakie zużycie jest najlepsze gdyż zależy ono od maksymalnego załadunku pralki, a więc będzie inne w przypadku pralki na 6kg i inne w przypadku pralki na 4,5kg załadunku. Pamiętajcie że pobór wody podany w opisie pralki to średni pobór w warunkach laboratoryjnych. Można się nim kierować, ale jeśli porównujecie dwie pralki to zerknijcie na ich załadunek i dopiero wtedy decydujcie, która wypada lepiej.

Kolejna przydatna funkcja w pralce to automatyka wagowa. Jeżeli pralka ją posiada to oznacza że sama dobierze sobie ilość wody do ilości załadunku. Ale uwaga!!! Nie jest tak, że pralka dobiera zawsze inną ilość wody. Każdy model ma zamontowane przedziały, w których zmienia się ta ilość. Może to być zmiana co 1kg ale również co 2 kg. Różni producenci montują automatykę wagową w różnej skali i dla różnych modeli. Musicie o to pytać.
Kiedyś istniała funkcja 1/2 załadunku. Teraz zastąpiła ją właśnie automatyka wagowa.

Zapytajcie także o zabezpieczenia antyzalaniowe, tak zwane aqua stop. Może być ich do trzech najczęściej. Warto mieć coś takiego, tak na wszelki wypadek.


Wreszcie dochodzimy do programatora. Elektroniczny z wyświetlaczem, czy tradycyjne pokrętło? To już będzie wasza decyzja. Jeżeli będzie wyświetlacz to może nam pokazać następujące parametry: liczbę obrotów, temperaturę programu, obecny etap prania oraz czas do końca prania. W bardziej rozbudowanych modelach można również zapamiętać swój indywidualny program ale również może na sygnalizować o problemach w pralce.
Programów nie będę opisywał bo producenci prześcigają się w ich rodzajach (buty, odzież sportowa, jeans, bielizna itp). Ponadto i tak używamy 2 czy 3 najczęściej.  Zwracajcie uwagę czy pralka ma takie programy:
- krótkie pranie (15-35 minut) - bardzo przydatne do szybkiego odświerzenia ubrań
- pranie ręczne (ma symbol łapki) - wiele naszych ubrań można prać tylko tak
- samo wirowanie i samo odpompowanie wody - mogą się przydać po silnym deszczu albo jakiejś awarii wodnej w domu


Mam nadzieję że to podsumowanie wam pomoże. Jeśli ktoś ma indywidualne preferencje to do powyższego opisu niech je sobie po prostu dostawi.


--
Stopka

Po więcej informacji o sprzęcie gospodarstwa domowego zapraszam na www.poradnik-agd-rtv.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

Przycinanie cen do zdolności kredytowej

Rynek nieruchomości nagina ofertę do malejącej zdolności kredytowej zadłużających się na zakup mieszkania


Banki oceniają, że warunki cenowe pożyczek hipotecznych zaczynają już sięgać progu rentowności. Dlatego łącznie z promocyjnymi pożyczkami starają się sprzedawać inne swoje produkty, żeby podwyższyć wpływy. Topniejące marże wynoszą teraz średnio dla kredytu w złotych (w kwocie 300 tys. zł z 20-proc. wkładem własnym) do 1,5 proc., a w euro do 2,15 proc., wynika z danych firmy Expander.


Likwidacja dodatkowych kosztów związanych z zaciągnięciem kredytu i udostępnianie pożyczek na 100 proc. wartości nieruchomości sprzyja kredytobiorcom. Warunki w bankach są dla nich teraz dobre, ale kredyty coraz mniej dostępne. Od początku tego roku wszystkie instytucje finansowe ostrzej oceniają ryzyko kredytowe i oczekują od klientów wyższej zdolności niż wcześniej. Wszystkiemu są winne nowe przepisy przyznawania pożyczek narzucone bankom przez Komisję Nadzoru Finansowego (rekomendacja T i S).  


Dosięgnąć finansowania


Dla wielu osób nowelizacja oznacza większy problem ze zdolnością kredytową. Dlatego rośnie ilość klientów banków, którzy chcą pożyczać na mieszkanie na możliwie najdłuższy okres czasu. Banki wydłużają czas spłaty do 40, a nawet do 50 lat. Dzięki temu pożyczkobiorcy mają niższe obciążenia miesięczne i mogą dostać większą kwotę.   


Z danych Związku Banków Polskich (ZBP) wynika, że najwięcej osób zaciąga kredyty hipoteczne na 25-35 lat (w IV kw. 2010 r. prawie 60 proc. kredytobiorców). Zmniejsza się zaś liczba osób, które decydują się na finansowanie krótsze niż 25 lat.


Nie pożyczamy zbyt wysokich kwot. W ubiegłym roku braliśmy kredyt mieszkaniowy średnio na kwotę 207 tys. zł. ZBP informuje, że co trzecia osoba pożyczała w 2010 r. kwotę między 100 tys. a 200 tys. zł (31 proc.). Kredyt w mniejszej wysokości niż 100 tys. zł zaciągnęło ponad 26 proc. klientów banków.


Optymalizacja metrażu


Wciąż najbardziej pożądanym na rynku towarem, ze względu na możliwości nabywcze kupujących, są mieszkania o powierzchni do 45?50 mkw. Większość inwestorów angażuje się w projekty z segmentu popularnego. Oferują niższe ceny mieszkań wygenerowane dzięki mniejszemu metrażowi lokali. W nowych inwestycjach dominują niewielkie dwupokojowe lokale.


- Dla klientów najważniejsza jest ostateczna cena mieszkania. Poza nią liczy się funkcjonalność. Poszukiwane są dwa lub trzy pokoje przy jak najmniejszej powierzchni lokalu. W tym etapie budowy osiedla Alpha zmieniliśmy konstrukcję budynków i oferujemy to samo mieszkanie w kilku wariantach. Z zamkniętą kuchnią lub aneksem, a także z dodatkowym pokojem. Dwa pokoje mamy już od 34 mkw., a trzy od 49 mkw. - tłumaczy Teresa Witkowska, dyrektor Sprzedaży w RED Real Estate Development.
   

Na rynku jest w czym wybierać. Krajowa oferta rynku pierwotnego, wg szacunków serwisu Tabelaofert.pl, to ponad 44 tys. lokali. Jak oblicza firma Emmerson pod koniec 2010 r. na warszawskim rynku można było kupić ponad 16 tys. lokali, z czego ponad 5 tys. oddanych. W Krakowie na w ofercie deweloperów było prawie 6 tys. nowych mieszkań, a 1,7 tys. gotowych, we Wrocławiu z 5,6 tys., do odbioru 1,1 tys.


Ile kosztuje to mieszkanie?


Inwestorzy nie eksponują już ceny metra kwadratowego lokalu, ale wartość mieszkania. W reklamach możemy przeczytać, gdzie można kupić budującą się kawalerkę w Warszawie, która kosztuje nieco ponad 200 tys. zł. Deweloperzy oferują dwa pokoje w mieszkaniach, które liczą trzydzieści kilka metrów kwadratowych, a nie jak dwa, trzy lata temu o wielkości 50-60 mkw. Wszystko po to, by cena całkowita mieszkania nie przekraczała zdolności kredytowej osób ubiegających się o finansowanie w bankach. Ważne, żeby klient dostał na małej powierzchni większą liczbę pokoi.


Spadły też nieco ceny mieszkań, choć nie we wszystkich miastach. Wynik badań AMRON na zlecenie Związku Banków Polskich pokazuje, że ceny transakcyjne mieszkań (rynek pierwotny i wtórny) w IV kwartale 2010 roku spadły w niektórych miastach o 4 proc. (rynek krakowski, łódzki i wrocławski) wobec III kw. ub. r.


W ciągu roku stawki zmieniły się jeszcze bardziej. Porównując ceny wywoławcze nowych mieszkań z IV kw. 2009 r., z cenami w IV kw. 2010 r. widzimy, że średnia cena w Poznaniu zmalała o 9,7 proc., a w Warszawie o 7,1 proc. Firma Emmerson podaje, że w Łodzi i Wrocławiu mieszkania staniały o ok. 6,9 proc., a w Krakowie o 5,6 proc. Obniżce cen sprzyjają przede wszystkim mniejszy koszt rozpoczynanych teraz inwestycji.


--
Stopka

o RED Real Estate Development


RED Real Estate Development Sp. z o.o. to międzynarodowa firma prowadząca działalność deweloperską. W Polsce jest obecna od 2006 roku. Tworzy oparte na wizjach i bazujące na badaniach, nowoczesne rozwiązania w zakresie budownictwa. Zarządza całościowym procesem inwestycyjnym od momentu pozyskania optymalnej lokalizacji, poprzez realizację inwestycji do jej sprzedaży. Firmą zarządza grupa ludzi, którzy posiadają wieloletnie doświadczenie zdobyte podczas realizacji różnorodnych projektów budowlanych w wielu krajach.  Specjalizują się zarówno w projektach komercyjnych na szeroką skalę, budowie hoteli jak i budownictwie mieszkaniowym.  
    

Do najciekawszych przedsięwzięć zrealizowanych przez RED Real Estate Development Sp. z o.o. należy budowa Hotelu W na Times Square w NY i luksusowego Hotelu InterContinental w Porcie Bostońskim oraz przebudowa budynku Giełdy Ubezpieczeniowej w NY i biurowca o powierzchni 140 tys. m2 w centrum Chicago. Udziałowcy firmy przeprowadzają także inwestycje mieszkaniowe, które cechuje wysoka jakość i funkcjonalność. Realizują m. in. największe inwestycje w zakresie budownictwa mieszkaniowego w Antwerpii i jej rejonie. RED Real Estate Development Sp. z o.o. inspirując się najlepszymi wzorami realizuje światowej klasy kompleksowe projekty inwestycyjne.


Celem firmy jest podwyższanie i umacnianie osiągniętej dotychczas pozycji wśród firm deweloperskich na rynku polskim. Firma jest członkiem Polskiego Związku Firm Deweloperskich  i stosuje zasady Kodeksu Dobrych Praktyk w relacjach Klient-Developer. Oferuje opiekę i fachowe doradztwo indywidualne na każdym etapie realizacji inwestycji.


Dodatkowe informacje: PRESTIGE PUBLIC RELATIONS  prestigepr@prestigepr.pl    tel. 022 620 28 29 www.prestigepr.pl


Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.